PO potrzebuje swojego Lee Iacocci!

Czytam, że PO nie ma pomysłu na Bronisława Komorowskiego, polityka, który jeszcze miesiąc temu kumulował kilkumilionowe realne popracie, i w moim przekonaniu wciąż i nadal dla kilku milionów stanowi realną wartość! Przypomina to trochę pozbywanie się rodowych sreber przez podupadającą rodzinę, która, pomimo tego, że posiada, jeśli nawet nie skarby, to cenne wota, zajmuje się poszukiwaniem byle jakiej pracy, byle jakiego zajęcia, aby tylko starczyło do pierwszego. Rodziny, która nie zajmuje się strategicznym planowaniem, ale żyje z dnia na dzień i reaguje wyłącznie na to, co przynoszą najbliższe wręcz godziny.

Tymczasem powinna zrobić wartościowy i szczery rachunek sumienia, reset, jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli i wykorzystując to co ma, a ma - wbrew pozorom, nadal i wciąż spory potencjał, zabrać się do efektywnej roboty.

Tymczasem..., no właśnie. Profesjonalny manager, a takim był bez wątpienia Lee Iacocca (facet, który postawił swego czasu na nogi, mocno podupadającego Chryslera) rozpoczynał swoją złotą erę w tym koncernie od dokładnego przeliczenia "rodowych sreber". Bo każdy wartościowy element biznesu (organziacji) może pracować na jej wzrost, może przysparzać korzyści. Trzeba tylko wiedzieć co się ma i - co więcej - mądrze tym grać, zarządzać, rozsądnie to wykorzystywać. Nie tyle reagować na bieg zdarzeń, ale samemu je kreować.

A co robi manager PO? Ogłasza co i rusz kolejne "nowe rozdania", wciąż przeprasza i wygraża się, odgraża, straszy. Zero komunikatu na TAK. To przypomina sytuację, w której - swego czasu - managerowie Kodaka (firmy zajmującej top rankingu w swojej branży) psioczyli na konkurencję i Klientów. No bo jak? Mamy takie super aparaty, tyle wysiłku włożyliśmy w to, aby były jeszcze bardziej, a nikt ich nie kupuje...

Managerowie Ci przespali moment (rynkowej) zmiany. Zadufani w swojej nieomylności i oczadzeni kadzidłem władców rynku oderwali się od rzeczywistości. Jak to się skończyło, wszyscy wiemy - a wktótce, w ich ślady podążyli kolejni, inni - choćby liderzy niegdysiejszego potentata Nokii. Czy PO dołączy do tych, skądinąd zacnych, ale już historycznych brandów, czy może wzorem wielu innych biznesowych marek, mądrze zarządzi sytuacją w czasach kryzysu i stanie się redefiniowaną na nową wartością pożądaną przez Klientów i Rynek?
Trwa ładowanie komentarzy...