Kto wygrał debatę? Odpowiedź jest w przysłowiu: gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta!

Używając terminu bokserskiego, starcie Komorowski vs. Duda zakończyło się remisem z - jednak - wyraźnym wskazaniem na urzędującego Prezydenta. Chyba słusznie, zdaniem wielu - można stwierdzić, że to On wygrał ją na punkty. Nie było nokautów, nie było liczenia, nie było krwawej jatki. Może dobrze, a może źle. W sumie nie to jest ważne. Bo tak naprawdę, to, co obaj kandydaci prezentowali nie przekonało, w mojej ocenie, do żadnego z nich, tych niezdecydowanych.

Swoimi wystąpieniami obaj - dotarli do już przekonanych. A jeśli w czymkolwiek upewnili elektorat "bez przydziału", głównie ten 20%, stanowiący spadek po Pawle Kukizie, to chyba tylko w tym, że polska polityka potrzebuje zmiany, świeżej krwi, nowego rozdania. Klincz PO z PiSem jest bowiem już tak nudny, przewidywalny i słabo emocjonalnie, że coraz większa liczba osób ma go dosyć. Telewizyjna debata tylko to potwierdziła.

Przecież, tak naprawdę - nie dowiedzieliśmy się z niej niczego nowego, poza zestawem banałów i sloganów - nic w niej istotnego nie zaszło. Kandydaci tarzali się w przeszłości, odwoływali się do utartych klisz, stereotypów i zgranych haseł, gróźb, przestróg. Miało się wrażenie, że zajmują się głównie sobą. Wszystko to sprawiało, że miało się wrażenie, iż czas cofnął się o dobre 2-3 lata, a przecież chodzi o to, by polskie sprawy szły do przodu. Tymczasem zapachniało znów wojną polsko-polską, a gdzie zmiana i nowa jakość?

Jest jasne i oczywiste, że ludzie, którzy oddali swój głos na Kukiza, nie zrobili tego wyłącznie z powodu JOWów. Nie. Ich wybór determinowany był w sporej części także i tym, co dzieje się od blisko dekady na polskiej scenie politycznej - zapasami PO/PiS. Wyborcy Kukiza mają dosyć dwubiegunowego, zamkniętego systemu, ich zdaniem, zabójczego dla Polski i jej rozwoju. A w mojej ocenie, telewizyjna debata z ostatniej niedzieli upewniła ich tylko, że taka zmiana jest konieczna, ba że jest wręcz niezbędna.

Jeśli Duda z Komorowskim komukolwiek podbili słupki popularności, to z całą pewnością Kukizowi - co cenne i ważne dla niego, szczególnie przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi.
Trwa ładowanie komentarzy...