To nie duzi zjadają małych... memento dla Prezydenta Komorowskiego?

Dlaczego Platforma i jej kandydat przegrywają te wybory? To pytanie zadają sobie od kilku dni wszyscy. Wyborcy, politycy, eksperci w telewizyjnych studiach. Pojawia się ono także w emocjonalnych dyskusjach na internetowych forach i w komentarzach pod artykułami. Udzielono już wielu mniej lub bardziej mądrych i trafnych odpowiedzi i pewnie jeszcze nie raz dowiemy się tego i owego.

Tymczasem polecam wszystkim zainteresowanym tematem dokładne przeanalizowanie tezy, którą zna i stosuje każdy manager chcący odnieść sukces w biznesie. A brzmi ona tak:

Zadowolony Klient wróci i przyprowadzi Ci kolejnego Klienta.

Warto także pochylić się nad anty-tezą tego stwierdzenia: Klient niezadowolony nie wróci i zniechęci do Ciebie, co najmniej kilku kolejnych.

Wiele mówi się o styku biznesu i polityki, bo taki istnieje i nie zawsze jest OK. Tymczasem warto, aby politycy pragnący odnieść sukces uczyli się tego, co stanowi już od wielu lat fundament udanego biznesowego przedsięwzięcia. Skoro każdy manager wie, że zasada przedstawiona w powyższej tezie działa, dlaczego zapomniały o tym sztaby specjalistów i doradców kogoś, kto ubiega się o najwyższy urząd w Państwie?

Bo grono ekspertów wspierające jego rywala - wszystko na to wskazuje - rozumie, doskonale rozumie mechanikę i logikę działania relacji: sprzedawca-Klient i póki co niezwykle skutecznie przenosi ją w polityczną przestrzeń: polityk-wyborca.

Gdzie w kampanii obecnego prezydenta są owi zadowoleni Klienci/wyborcy? Gdzie jest przekaz na TAK, pokazujący korzyści, zalety, dlaczego nie ma w niej, niezwykle skutecznego algorytmu: cecha-zaleta-korzyść, o efektywności, którego przekonują się na co dzień handlowcowcy i marketingowcy wszystkich branż?

Dlaczego kampania jego rywala pełna jest takiego właśnie przesłania? TAK - zrobię, TAK - dam, TAK - rozwinę, przekażę, załatwię, TAK - jesteście ważni, itp. Ma lepszych ekspertów, czy lepiej rozumie, to - czym jest emocjonalna narracja w sprzedaży, w sprzedaży produktów, usług, ale też idei. A może przede wszytskim idei?

Nie mogę wyjść ze zdziwienia, jak osoba o takim potencjale wizerunkowym, środowiskowym i medialnym jak Prezydent, nieporadnie ów potencjał wykorzystuje, albo inaczej - jak koncertowo go marnuje. Tymczasem jego rywal - odrobił wszystkie możliwe lekcje i korzysta z tego, co sprawdzone, co działa, co skuteczne - bo jak wszyscy widzimy, przynosi mu to efekty.

Na koniec jeszcze jeden biznesowy cytat, który - dla obecnego Prezydenta - zabrzmi już pewnie jak memento...
Trwa ładowanie komentarzy...